he Settlers Online – można tę grę nazwać portem znanej wszystkim strategii na przeglądarki. Z pozoru może to zniechęcać ‘prawdziwych graczy’, ale zaryzykowaliśmy. I wiecie co? Nie jest źle! Przyjrzymy się paru kategoriom pod którymi znajdą się wypowiedzi BigOna i Marcusa.
Strona audiowizualna gry
BigOn:
Muzyki w grze nie ma, za to zastaniemy tam dźwięki natury i po kliknięciu na jakiś budynek, klasycznie jakiś odgłos z nim związany. Nie jest tego dużo, ale wprowadzają klimat i mi się one spodobały. Co do grafiki, jest ona dobra jak na przeglądarkę, na początku trzeba trochę poczekać, aż się załaduje, ale jest ładna. Całość trzyma się kupy i nie odstaje od standardów serii.
Marcus:
Dźwiękowo The Settlers Online prezentuje dość dobry poziom. O ile nie występuje tu muzyka, znana z pełnoprawnych produkcji, o tyle dźwięki przyrody i otoczenia są przyjemna dla ucha. Wizualnie, jak na grę przeglądarkową, jest świetnie – w tym aspekcie omawiany tytuł przewyższa część czwartą komputerowej serii. Co ważne, ładowanie mapy trwa kilka sekund, dzięki czemu nie musimy zbyt długo czekać na rozpoczęcie rozgrywki.
Grywalność
BigOn:
The Settlers Online wykorzystało przewagę gier via WWW nad tymi tradycyjnymi, czyli nie musimy mieć ciągle odpalonej przeglądarki. O co mi chodzi? Już pędzę z wyjaśnieniami. Zapewne każdy z was grał w Ogame albo inne tego typu gry, tutaj jest ten sam system. Po wydaniu rozkazów możemy spokojnie robić coś innego i wrócić do tej produkcji za jakiś czas, gdyż nie musimy wszystkiego nadzorować. Większość rzeczy tworzy się dość szybko, więc teoretycznie optymalne będzie zaglądanie dwa-trzy razy dziennie, ale ja nie czułem takiego parcia na to i wystarczyły mi rzadsze wizyty. Muszę niestety stwierdzić, że aktualnie najciekawszą częścią jest tutorial, w którym mamy zadania, a potem dostajemy już pełną władze nad światem i żadnych celów. Największe ilości punktów doświadczenia bierze się z mordowania bandytów, czyli wszystko sprowadza się do podbojów, za co będziemy mieli budynki nowe, ale po co nam one? Brakuje tu jakiejś motywacji według mnie, chociaż to dopiero BETA. Z tego co widzę jest pole na „zadanie dnia”, więc prawdopodobnie w pełnej wersji tę motywację otrzymamy.
Marcus:
Trzeba przyznać, że internetowe Settlersy wciągają – osiąganie kolejnych poziomów postaci przychodzi łatwo i przyjemnie, dzięki czemu gra nie wymaga od nas ciągłego ślęczenia przed monitorem, w celu wydawania rozkazów niewielkim osadnikom. Na ekranie cały czas coś się dzieje – mali robotnicy krzątają się z miejsca na miejsce, w oczekiwaniu na nasze rozkazy. Ogólnie rzecz biorąc, tytuł ten wiele rozwiązań czerpie ze starszych odsłon serii. Do naszej dyspozycji oddano ponad 50 budynków, duże tereny do eksploracji oraz możliwość rekrutowania armii, a także dowódców, czy geologów poszukujących złóż surowców mineralnych.
Nadzieje i obawy
BigOn:
To jest tylko wstępna wersja, ale jak dla mnie wymaga wprowadzenia motywacji dla graczy, a najlepiej poprzez uaktywnienie „Daily Quest” – co jest w planach. Nie widzę potrzeby większych usprawnień, za to można by wprowadzić jakieś nowe rzeczy, ale liczę tu na pomysłowość twórców bądź sugestie od użytkowników. Według mnie nie ma co wróżyć tej grze jakiejś świetlanej przyszłości, gdyż jest to tylko produkcja via WWW, która świetnie sprawdzi się dla ludzi, którzy pracują przy komputerze, żeby sobie wejść raz na jakiś czas i ‘poklikać’ albo, po prostu w ramach odpoczynku, czy rozluźnienia pod koniec dnia.
Marcus:
Jako, że na razie mamy do czynienia z betą, w pełnej wersji pojawi się zapewne trochę zmian. Co warto byłoby usprawnić? Właściwie, nie jest tego wiele. Przydałoby się więcej budynków oraz możliwości rozwoju osady. Poza tym, poświęcenie kilkunastu minut dziennie na „klikanie”, pozwala zdobyć 15 poziom doświadczenia w 3-4 doby. Czy to trochę nie za szybko?
The Settlers Online przyciąga za to dobrą, jak na grę przeglądarkową, oprawą graficzną, przyzwoicie wykonanym interfejsem oraz dużą grywalnością. Niemała ilość graczy i klimat dawnych „Osadników” również powinny skusić wiele osób do pokierowania własnym miastem.







